|
Sta?y si? ju? legend? trudno?ci, jakie musi pokona? ka?dy absolwent prawa, nie maj?cy rodziców z w?asn? kancelari?, by dosta? si? do palestry. Ci??ka i d?uga przed ka?dym, kto bez znajomo?ci chce zosta? adwokatem, nim uda mu si? dosta? na sta?. Zanim b?dzie móg? powiesi? na swoich drzwiach tabliczk? w nazwiskiem i magiczn? formu?k?: prawnik Pozna? nie ma?o si? b?dzie musia? wysili?.
Lobby prawnicze twierdzi co prawda, ?e dost?p do zawodu jest otwarty, a aplikacje czekaj? na ka?dego, kto zda egzamin, lecz jest to nieprawda. Ostatnio opisywano histori? dwojga absolwentów. Oboje uko?czyli studia w tym samym czasie. Jedno z nich studiowa?o dziennie na jednej z lepszych uczelni, egzamin magisterski za? z?o?y?o z najlepszym wynikiem na roku. Drugie studiowa?o na ma?o znanej, podrz?dnej uczelni prywatnej, maj?c problemy co roku z zaliczeniem przedmiotów. O dziwo, drugie ju? pracuje w zawodzie. Lecz czemu si? dziwi?, skoro tata to prawnik Pozna?, a mama to notariusz?
Pytanie natomiast, jaka przysz?o?? czeka pierwsz? osob?? Bez znajomo?ci trudno dosta? si? do kancelarii, zarówno prawniczej, jak i notarialnej, komorniczej czy radcowskiej. Bez ,,pleców" taki przysz?y prawnik Pozna? mo?e najwy?ej liczy? na bezp?atny sta? w jakiej? kancelarii, gdzie b?dzie donosi? papiery mniej zdolnym, lecz lepiej ustawionym kolegom. Co prawda, zniesienie utrudnie? dost?pu do zawodów wymaga od nas unia europejska, ale odbywa si? to powoli i ma?o skutecznie.
|
|